Miejsce Pamięci Ravensbrück, 3 maja 2026 Obchody 81. rocznicy wyzwolenia
Dziękuję Miejscu Pamięci oraz jego dyrektorce Andrea Genest za organizację tych uroczystości i dziękuję wszystkim Państwu za obecność.
W tym roku obchodzimy 81. rocznicę wyzwolenia obozu Ravensbrück i niestety musimy ponownie wyrazić poczucie głębokiego niepokoju wobec tego, co obecnie dzieje się na świecie.
Nieposzanowanie prawa międzynarodowego i ochrony praw człowieka, nie tylko przez autokracje, ale także przez rządy deklarujące się jako demokratyczne, oddala nas coraz bardziej od tego, co deportowane i deportowani powierzyli nam w swoich przysięgach i czego życzyli sobie dla przyszłych pokoleń.
Przez wiele lat mieliśmy nadzieję, że konsekwencje narodowego socjalizmu i faszyzmu staną się silnym antidotum na powtarzanie przemocy, inwazji i zniszczeń, jednak niestety tak się nie stało. Dziś, wobec tego, co się dzieje, staramy się nadać sens cierpieniu i poświęceniu naszych matek oraz zrozumieć, jak możemy uhonorować i przekazać ich straszne doświadczenie deportacji.
Zawsze rozumieliśmy pozostawioną nam pamięć jako szansę poznania, jako narzędzie wymiany oraz jako akt polityczny. A gdy używamy słowa „polityczny”, czynimy to w jego najszlachetniejszym znaczeniu, jako czegoś należącego do polis, do całego społeczeństwa, ponieważ historia obozów nie należy do żadnego jednego kraju, lecz do całej ludzkości.
Właśnie z tego przekonania w marcu ubiegłego roku Międzynarodowe Komitety Obozów, dzięki wsparciu rządu holenderskiego, przekazały ambasadorom krajów, w których znajdują się główne obozy, wniosek o wpisanie tych miejsc na listę światowego dziedzictwa UNESCO, do którego obecnie należy jedynie obóz Auschwitz.
Mamy nadzieję, że wniosek zostanie przyjęty, choć nie ukrywamy trudności.
Ale poza niezaprzeczalną uniwersalną wartością tych miejsc, bycie dziś tutaj, w Ravensbrück, jest także momentem indywidualnej refleksji dla każdego z nas.
Dotyczy to osób takich jak ja — córek i wnuczek deportowanych, jak wielu obecnych tu dziś, ale także tych, którzy są tutaj, ponieważ są świadomi, że historia, która rozegrała się w tym miejscu, dotyczy sumienia każdego z nas — indywidualnie.
Chciałabym przywołać słowa Aldo Pavi, wiceprzewodniczącego Narodowego Stowarzyszenia Byłych Deportowanych Włoskich: „Obozu się nie odwiedza, do niego się przychodzi, aby w ciszy spotkać samego siebie.”
Chciałabym, abyśmy uczynili te słowa własnymi i uświadomili sobie, że przyjeżdżając do Ravensbrück, tak jak do każdego innego obozu, nie odbywamy jedynie pielgrzymki czy podróży pamięci, lecz jako jednostki konfrontujemy się z tym, co tu się wydarzyło.
Tutaj musimy znaleźć narzędzia refleksji, ponieważ jako jednostki ponosimy odpowiedzialność wobec społeczeństwa i przyszłych pokoleń.
Każdy z nas jest integralną częścią społeczeństwa, w którym żyje, i każdy może i powinien pełnić swoją rolę, ponieważ — jak napisał Primo Levi w książce Utopieni i ocaleni:
„Musimy po prostu wiedzieć lub pamiętać, że ogromne tłumy wierzyły w przemówienia Hitlera i Mussoliniego. Przemówienia te były oklaskiwane i podziwiane, choć przekazywane idee były absurdalne, głupie i okrutne. Wielu ludzi je oklaskiwało i podążało za nimi aż do śmierci.”
Dziś niestety obserwujemy w Europie i na świecie wzrost wojen oraz naruszeń praw człowieka przez państwa, które prowadzą świat na skraj przepaści, nie respektując nawet praw dzieci, które są przyszłością każdej społeczności i które powinniśmy chronić. Dziś wielu dzieciom odmawia się przyszłości. Są zabijane, deportowane i ranione w ciele i duszy.
Chcę wierzyć, że każdy spadkobierca historii, która rozegrała się w tym miejscu, oraz każda osoba, która złożyła tu dziś kwiat, podejmie zobowiązanie stworzenia dla nich stalowej tarczy — tak jak zrobiły to nasze matki dla nas i jak przypominają nam słowa wyryte w kamieniu nad brzegiem jeziora.
Dobrej uroczystości wszystkim.
Ambra Laurenzi, Przewodnicząca IRK-CIR Ravensbrück, 3 maja 2026