Nazywam się Tone Eidsvold, urodziłam się 15 maja 1947 roku w Oslo, gdzie wychowałam się razem z młodszym bratem. Jestem zamężna i mieszkam z mężem w Fredrikstad, mieście na południe od Oslo. Mam syna, który mieszka ze swoją rodziną w Szwecji. Jestem zawodową pracowniczką socjalną. Przez prawie całe moje życie zawodowe pracowałam z dziećmi i rodzinami. Od 2017 roku jestem na emeryturze, wtedy miałam 70 lat.
Przez całe życie byłam aktywną tancerką ludową (norweski taniec ludowy) i nadal tańczę tańce ludowe jako seniorka oraz organizuję lokalny klub tańca ludowego dla dzieci i młodzieży. Jako członkini norweskiego Stowarzyszenia Humanistycznego prowadzę ceremonie żałobne i ślubne dla osób, które tego rodzaju uroczystości sobie życzą.
Moja matka, Karin Eidsvold, urodziła się 12 stycznia 1918 roku w Oslo i zmarła 15 kwietnia 1984 roku. Jej zdrowie zostało poważnie osłabione przez pobyt w Ravensbrück. W 1939 roku wyszła za mąż za mojego ojca i oboje zostali aresztowani przez nazistów 18 maja 1942 roku. Tego samego dnia aresztowano również jej rodziców i siostrę. Wszyscy spędzili rok w obozie Grini w pobliżu Oslo. W lipcu 1943 roku moja matka i dziadek zostali deportowani do Niemiec statkiem Monte Rosa; moja matka trafiła do obozu koncentracyjnego Ravensbrück, a dziadek do Sachsenhausen. Oboje zostali wywiezieni z obozów przez „Białe autobusy” i przewiezieni do Szwecji. Mój ojciec został wysłany do obozu w północnej Norwegii i tam przebywał do wyzwolenia Norwegii 8 maja 1945 roku.
Osobiście odwiedziłam obóz Ravensbrück w 1984 roku razem z moim wtedy siedmioletnim synem, niedługo po śmierci mojej matki. Była to jedyna wizyta w tym miejscu. Bardzo cieszyłam się na udział w 75. rocznicy wyzwolenia w 2020 roku, niestety musieliśmy odwołać wszystkie plany. Znam Bente Börsum i wielokrotnie słyszałam niezwykłą historię jej matki. Oczywiście nasze matki znały się z Ravensbrück, mimo że pochodziły z bardzo różnych środowisk społecznych – moja matka była proletariuszką, a jej matka należała do wyższych sfer.